Rozmyślania Panny Lyll

#1 Rozmyślania Panny Lyll

wtorek, października 22, 2013Kamila Lyll

Cześć!
Dziś troszkę z innej beczki, choć dotyczy to tematyki bloga. A właściwie włosów. 
Od czasu kiedy zaczęłam swoją przygodę z włosomaniactwem, choć stuprocentową włosomaniaczką nie jestem ;) czyli gdzieś od grudnia 2012/stycznia 2013 zaczęłam inaczej spoglądać na swoje jak i innych włosy. 

Kiedy jestem w sklepie, kiedy jestem na mieście, w szkole na studiach i w innych miejscach rozglądam się i przyglądam włosom innych ludzi, zwłaszcza dziewczyn i kobiet. 
Niektóre włosy są naprawdę wspaniałe i można tylko takich pozazdrościć, choć do niektórych wyników można dojść samemu z pomocą różnych włosowych trików i kosmetyków. 
Czasami jednak widzę jakieś włosy i myślę sobie: "Mogłaby zacząć olejować włosy, bo jej loczki o ile teraz można nazwać to loczkami (raczej strzałem pioruna we włosy) wyglądałyby o wiele lepiej", "jej włosom przydałoby się spotkanie z nożyczkami" i wiele innych.

Wiem, że do doskonałych włosów mi daleko, ale zauważyłam znaczną różnicę w ich wyglądzie od marca 2013 do dnia dzisiejszego i wiem już, że odpowiednia pielęgnacja (metodą prób i błędów) może zdziałać cuda. 

Tego co najbardziej teraz żałuje to obcięcia na krótko włosów w 2012 roku. Gdybym ich tak drastycznie nie podcięła nie bałabym się teraz obciąć 5cm włosów albo ciut więcej niż obecnie (bo znów stałyby się krótkie). Nie wiem co strzeliło mi wtedy do głowy. Przecież zawsze marzyłam o długich włosach - z tymi głupimi przerwami na krótkie. Chyba mylnie wierzyłam, że jak je podetnę to będą o wiele zdrowsze. Zapominałam tylko, a raczej nie wiedziałam o tym, że aby były piękne trzeba o nie odpowiednio dbać, a nie tylko myc szamponem i czasem użyć odżywki. 

Czy też tak czasem macie, że spoglądając na czyjeś włosy chcielibyście podejść do tej osoby i powiedzieć im, żeby zaczęli np. olejować włosy???

You Might Also Like

6 komentarze

Najnowsze Posty

Formularz kontaktowy