dary losu wygrane

Dary losu: lipiec & sierpień

poniedziałek, września 01, 2014Kamila Lyll

Witajcie kochani :)
Dziś post typowo chwalipięcki ;) czyli o tym co udało mi się wygrać w różnych konkursach i rozdaniach na blogach czy fanpejdżach. Jeśli ktoś nie lubi takich postów to niech nie zagląda. ;)



Pierwszą lipcową nagrodą była paczka ambasadorska od Le Petit Marseillais (klik).


Następnie udało mi się wygrać paczuszkę z 3 kosmetykami na fanpejdżu Subi (Patrycja) z bloga Subiektywna-Ja. A to dlatego, iż pierwsza zwyciężczyni się nie zgłosiła i takim oto przypadkiem stałam się właścicielką nowego tuszu Colossal od Maybelline, który uwielbiam (a mój stary dobił dna ;) ), srebrnego lakieru od Catrice i paletki Lovely nude make up kit, nazywanej czasami biedaNaked. ;) 
Paletkę już używałam i jest całkiem całkiem może poza najjaśniejszym matem, ale jak za takie pieniądze za którą można ją kupić to jestem pozytywnie zaskoczona. Lakier jeszcze nie gościł na moich paznokciach ale nadchodząca jesień i zima będą dla niego idealne. A tusz czeka aż wykończę jeszcze z jeden otwarty. ;)
Na fanpejdżu Siouxie można było wygrać 3 nowe lakiery od Rimmel sygnowane Ritą Orą. Aga dorzuciła jeszcze kilka drobiazgów. Jedną z masek już przetestowałam, ale w upalny dzień to nie było dobre posunięcie, bo ona rozgrzewała! ;) Lakiery od Rimmel są nawet fajne, ale na moich paznokciach bez topu wytrzymują tylko 1 dzień. Jednak obecnie już rzadko obywam się bez topu. ;)


Która z was próbowała wygrać lakier na FB Orly? Mnie się udało za X razem wygrać Tropical Pop. ;) Buteleczka jest duża, a lakier jakby półmatowy i w sumie za pierwszym podejściem nie do końca dobrze się dogadaliśmy, ale kolorek ma piękny i już go lubię bo w końcu załapaliśmy na tych samych falach. ;P


Udało mi się załapać na testowanie olejku od Bombay Baazar na fanpejdżu Ani. To trochę taka forma współpracy. :) Mogłam wybrać sobie sama olejek z ich oferty, jednak byłam niezdecydowana i myślałam nad dwoma. Pani Katarzyna ze sklepu podjęła decyzje za mnie ;) i wysłała mi olejek Shikakai oraz 3 torebki różnych herbatek Tulsi. :) 
Po kilku użyciach mogę powiedzieć, że olejek ma intensywny zapach, który mnie kojarzy się z przyprawą magi a co dokładnie o nim sądzę dowiecie się za jakieś półtora do dwóch tygodni, czyli po 16 września jak mój kuzyn z Belgii, który do nas przyjedzie, odjedzie. :)


Następna paczuszka była dla mnie zaskoczeniem, ponieważ dotarła bardzo szybko. Na początku patrząc na nadawcę nie wiedziałam o co chodzi, bo przecież nic z Korei nie zamawiałam. Okazało się, że to mały upominek od Monnie. Organizowała u siebie azjatyckie rozdanie i postanowiła nagrodzić dwie dodatkowe osoby małym upominkiem i oto stałam się posiadaczką tuszu Misshy!


A tu mamy sukienkę ze sklepu DressLily. To mój pierwszy jakikolwiek wygrany ciuch ever. ;) U Karoliny udało mi się wygrać bon na 15$ z tego sklepu i wybrałam taką sukienkę.
Na początku myślałam, że wybiorę się w niej na chrzciny bratanka - niestety jest trochę zbyt na to przezroczysta i do poprawek. Okazała się za szeroka w okolicach pach i zbyt krótka aby wyglądała ładnie. ;) Na drugi rok poproszę ciocię aby mi ją poprawiła i będę mogła w niej paradować po mieście. ;)


Znacie rajstopy w spreju od Sally Hansen? ja będę mogła je wypróbować dzięki konkursowi organizowanemu na ich fanpejdżu. Nagrodzonych zostało wtedy sporo osób. Z uwagi jednak na to, iż dopiero niedawno pozbyłam się alergii na nogach a pogoda też nie jest zbyt piękna na latanie bez rajstop to pewnie otworzę je dopiero następnej wiosny.


Fanpejdż HairStore organizuje czasem rożne konkursy i niedawno udało mi się wygrać za odpowiedź o pielęgnacji moich włosów (sporo się w sumie w niej zmieniło - pielęgnacji oczywiście ;) ). Dostałam dużą butlę nabłyszczacza do włosów, który na pewno wykorzystam na różne okazje :) oraz serum termoochronne z Revlonu. Oba produkty na pewno wykorzystam przed chrzcinami. ;)


I znów uśmiechnęło się do mnie szczęście. Tym razem u MyLovelyFun. Książka czeka na swoją kolej ;), błyszczyk ma cudowny kolor, tusz bardzo lubię, lakiery zawsze przygarnę ;), balsam pachnie obłędnie (aż chciałoby się ugryźć własną skórę ;)) a świeca będzie idealna na jesienne wieczory. 


I ostatnia wygrana - to dzisiejszy przybysz. Paletka Forever Glam od bhcostemics. <3 Jako, że po wygraną nie zgłosił się zwycięzca Kamini ponowiła rozdanie i tak oto paletka trafiła w moje łapki. 

Chyba tymi cieniami wyczaruję coś na chrzciny, choć wciąż nie mam koncepcji ani na makijaż ani paznokcie. -.-


Sporo tego ;) ale jak to mawiają: jak nie masz szczęścia w miłości to masz je w konkursach - tak wiem, takie powiedzonko nie istnieje, trochę je przekształciłam. ;)

Miałam przez te 2 miesiące sporo szczęścia i z tego miejsca chcę raz jeszcze podziękować osobom, u których udało mi się wygrać. :)
Koniec chwalenia się - czas wracać do rzeczywistości.

You Might Also Like

8 komentarze

Najnowsze Posty

Formularz kontaktowy