Eveline korektory do brwi

Eveline Cosmetics: korektory do brwi (black & brown)

środa, kwietnia 15, 2015Kamila Lyll

Cześć! Dziś rozpoczynam serię recenzji i swatchy kosmetyków Eveline. Troszkę mi się ich uzbierało, całkiem je lubię więc podzielę się z wami moimi spostrzeżeniami. :)
Do tej pory na blogu pojawiły się tylko 3 recenzje kosmetyków tej marki: błyszczyku TUTAJ, szminek TUTAJ i podkładu TUTAJ.
Na pierwszy ogień idą dwa kolory żeli/korektorów do brwi.


Żele do brwi to całkiem fajny wynalazek. Ujarzmiają (choć troszkę), nadają mocniejszy kolor i nabłyszczają nasze brwi. Moje są dziwne. ;) Mają długie włoski, które często przycinam, nie są gęste ale też nie są rzadkie. Rosną w dół co na żywo nie wygląda źle ale na zdjęciach samych oczu mnie już to razi. ;)
Z natury są jaśniejsze niż moje włosy, co dodatkowo mnie denerwuje. Bez henny na nich moja twarz wygląda jakby nie miała rysów twarzy. ;) Nauczyłam się je podkreślać, choć do perfekcji wciąż mi daleko. ;)
Takie żele, jak te z Eveline, bardzo mi pomagają w makijażu. 



Obecnie korektory znajdują się w kartonikach, kiedyś były na kartonikach (jak na pierwszym zdjęciu). Wyglądają jak maskary, ale do rzęs już nie są. ;)


Producent oczywiście obiecuje same wspaniałości. Jakżeby inaczej. ;) Korektory te mają nam: przyciemnić, nabłyszczyć i optycznie wyregulować brwi! Przy okazji szczoteczka ma być wygodna, szybka i łatwa w użyciu. Hmm....
Efekt jak na obrazku.... Nie liczcie na to. ;)


W cenie ok. 15 złotych (zależy w jakim sklepie i czy trafimy na promocję) otrzymujemy 10 ml kosmetyku. Można je dostać w Rossmannie, w sklepach internetowych i innych drogeriach - tam gdzie mają ich szafy albo wybrane produkty. Chyba widziałam nawet w jakimś supermarkecie.


Posiadam dwa kolory. Brązowy i czarny. Brązowy kupiłam sama. Czarny otrzymałam od Twoje Źródło Urody po wygranej w konkursie na makijaż na Halloween.


Jak do tej pory opakowania są całe. Napisy o dziwo tylko delikatnie się starły. Być może to dlatego że są na naklejkach a nie samym plastiku. 


Szczoteczki wyglądają jak od tradycyjnego tuszu do rzęs. Są dosyć duże, mają ok. 25 mm długości. Jednak właśnie z uwagi na swój długi kształt niekoniecznie każdemu się spodobają. Sprawiają problemy - zwłaszcza od środka brwi ku ich końcom. Choć z czasem doszłam niemal do wprawy w ich używaniu. ;)


Włosie na szczoteczkach jest idealne do ich rozczesywania. Podczas nakładania produktu równocześnie rozczesuję sobie brwi. :)


Jeśli chodzi o kolory to Brown jest dosyć ciepłym, średnim brązem, natomiast Black to teoretycznie czerń, ale na moich brwiach super czernią nie jest. Krycie jest średnie. Nabłyszczenie dosyć mocne.


Produkty nie sprawią że nagle nasze brwi będą gęstsze czy idealnie wyprofilowane. Jednak uważam, że są całkiem dobre. Używam obydwu kolorów, ale zależy w jakiej sytuacji. ;)
Kiedy nie mam czasu na dłuższy makijaż a brwi muszę podkreślić to wtedy używam brązowego żelu. Raz, dwa i brwi są bardziej wyraziste. Fajnie też ociepla tatuaż z Maybelline, którego używam i do brwi i na powieki.
Czarny zaś czasem stosuję solo, ale zwykle służy mi do ochładzania zbyt ciepłych cieni na brwiach. Różnica między nimi nie jest jednak jakaś ogromna. Co możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej.
Przy moim obecnym kolorze włosów pasują mi oba. ;)
 

Nie każdy lubi tego typu kosmetyki - ja jednak nie wyobrażam sobie już bez nich makijażu. Być może wypróbuję następnym razem jakąś inną markę, ale te z Eveline lubię na tyle, że na pewno do nich wrócę. Nawet pomimo zbyt dużej i czasem mało poręcznej szczoteczki. ;)

Black | Brown



Czarny mam na prawej brwi a brązowy na lewej, na zdjęciu odwrotnie, jak w odbiciu lustrzanym. ;)


Używacie tego typu kosmetyków? :)

You Might Also Like

10 komentarze

Najnowsze Posty

Formularz kontaktowy