event fotorelacja

Otwarcie STENDERS w Łódzkiej Manufakturze

środa, lipca 08, 2015Kamila Lyll

Witajcie! Dziś mam dla Was relację z otwarcia STENDERS w Łódzkiej Manufakturze, które odbyło się 3 lipca tegoż roku. ;) Wraz z kilkoma innymi blogerkami zostałam zaproszona na otwarcie. Niektóre niestety nie dały rady dotrzeć, ale i tak świetnie się bawiłam.
Znacie markę kosmetyków naturalnych STENDERS? A może jesteście z Łodzi lub okolic i jesteście zaciekawione? :) Zapraszam na obszerną relacje i duuuużo zdjęć.


STENDERS to marka naturalnych kosmetyków, ale także akcesoriów do kąpieli, olejków do masażu czy aromatycznych świec. Na chwilę obecną jest to siódmy sklep w Polsce, przy czym aż dwa z nich znajdują się w Łodzi (pierwszy jest w Galerii Łódzkiej). Pozostałe znajdują się w Warszawie, Katowicach, Krakowie i Poznaniu.


Obecnie STENDERS w swojej ofercie ma 320 produktów, które dostępne są w ponad 230 sklepach w aż 25 krajach na świecie, np. w Niemczech, Estonii, Litwie, Szwecji, Finlandii, Armenii, Chorwacji, Japonii, Chinach czy Arabii Saudyjskiej. Co ciekawe jest jednym z największych producentów kosmetyków w Europie Północnej. A pochodzi z Łotwy, gdzie wszystko zaczęło się...od mydła. :)


Założyciele marki rozpoczęli produkcję we własnym domu, naturalnych mydełek do mycia twarzy i ciała. Później rozszerzyli swoją ofertę a sklepy zaczęły pojawiać się na całym świecie.


Sklep otwarto na parterze Manufaktury, w sąsiedztwie rotundy. Nowy salon marki zajmuje powierzchnię ponad 16mkw i choć nie jest to wiele, to zagospodarowanie przestrzeni zasługuję na szóstkę. :) Wygląd salonu został stworzony w 2011 roku i powoli każdy z nich, na całym świecie, wygląda bardzo podobnie.


Sklep ma radosne, lekkie i nowoczesne wnętrze pełne kwiatów. Idealne dla kobiet, które mają w sobie duszę romantyczki, ale i bardziej pragmatycznym się spodoba. Jasne ściany i ciemne stylowe meble. Prawie każdy produkt zaopatrzony jest w tester więc można do woli wąchać, smarować i kupować. ;)


Naturalne i ręcznie robione mydełka mają różne kolory i zawartości. Znajdziecie tam zarówno mydła z dodatkiem mleka, owoców cytrusowych czy z olejkiem z drzewa herbacianego. Pachną i wyglądają cudownie. :)
Przeróżne zapachy kul kąpielowych również zachęcają do zakupy, ale i zabawne myjki zwróciły mogą uwagę. ;)


STENDERS ma w swojej ofercie również wiele innych produktów i akcesoriów do kąpieli, w tym kultowe jogurty czy peelingi, ale również posiada linię pielęgnacyjną do twarzy czy włosów.


Każdy zakupiony przez nas produkt może zostać zapakowany na prezent. Ale ale! Stenders słynie z niezwykle finezyjnego przygotowywania upominków czym jestem zachwycona. 
W salonie jest osobne stanowisko do pakowania prezentów, gdzie oprócz folii, bibułek czy wstążek są również suszone kwiaty, listki, kora cynamonu czy plasterki cytrusów. Wygląda i pachnie to obłędnie! <3


Gdy tylko dotarłam na miejsce (jak to ja, przed czasem ;)) od razu spodobał mi się wystrój salonu. Moje oczy spoglądały to w jedną to w drugą stronę. Oczywiście różowe balony też mi się spodobały. ;)
Wystawiony stoliczek przed salonem od razu przykuwał uwagę i część przechodzących obok pań zatrzymywała się by zobaczyć cóż to za nowy sklep został otworzony.


Na otwarcie zaprosiła nas przesympatyczna Pani Julita (pierwsza Pani od lewej). W czasie otwarcia zostałyśmy wtajemniczone m.in. w to jak powstała marka, czego używa w produkcji swoich kosmetyków, jak pani Julita znalazła się w Stenders czy też trochę posłuchałyśmy o samych kosmetykach.


Mogłyśmy wąchać, dotykać, czytać etykiety oraz smarować się kosmetykami. Istny raj dla kosmetykoholiczek. :D Moje ręce były tak nawilżone że nie potrzebowałam przez cały dzień już ich niczym więcej smarować. A pachniały...istną mieszanką zapachów. ;)


Opakowania szklane, plastikowe, w większości podobne. Każda linia ma swój odrębny kolor opakowania.




Piłyśmy przepyszne mrożone koktajle owocowe! <3 Idealne na taki upał jaki był w poprzedni piątek. ;)


Oczywiście nie zabrakło też innych tematów do rozmów.  Każda z nas krótko też się przedstawiła. Rozmawiałyśmy też o paznokciach... ;)


Obładowana ja (czarna sukienka w białe kropki) torbami. ;)


Dziewczynom podobał się mój makijaż, ale...zapomniałam go obłocić z wrażenia. ;)







Złota aromatyczna świeca do masażu. <3 Daje na ciele przepiękny rozświetlający efekt a jak pachnie. Mmmm. ^ ^



Na otwarciu obecne były (kolejność przypadkowa):


Otrzymałyśmy również małe ;) upominki przepięknie zapakowane.


Czyż nie wygląda to uroczo? *.* W mojej torebce znalazła się kula do kąpieli miód i mleko, kremowy żel pod prysznic o zapachu jagód oraz nawilżający tonik z dziką różą. Ponadto miniaturka olejku do masażu, grejpfrutowe mydełko oraz próbka szamponu i dwie próbki kremów do twarzy.
Biorę się za ich testowanie więc niebawem recenzje. Podejrzewam że jednak kulę wykorzystam dopiero w okresie jesiennym bo latem nie przepadam za kąpielami w wannie. ;)


Bardzo dziękuję za możliwość przybycia na otwarcie, spotkanie wśród blogerek i rozmowy o kosmetykach, ale też nie tylko o nich. ;)

Znacie markę STENDERS? A może czegoś już używałyście? :)

You Might Also Like

15 komentarze

Najnowsze Posty

Formularz kontaktowy