B. loves plates Born Pretty Store

Moment before a kiss... | Rimmel 300 Glaston-Berry

środa, lutego 03, 2016Kamila Lyll

Rzadko wstawiam jednocześnie recenzję lakieru jak i zdobienie, ale w sumie taka forma też jest ciekawa więc czasem będzie się pojawiać. :) Dziś mam dla Was recenzję oraz walentynkowe zdobienie. :)


Dosyć dawno recenzowałam kilka sztuk lakierów Rimmel z serii "60seconds" oraz "Rita Ora" (recenzja - klik). A dziś kolejny kolor do kolekcji.


Marka: Rimmel
Seria: by Rita Ora
Numer i nazwa: 300 Glaston-Berry
Pojemność:8 ml
Cena: ok. 11 zł
Rodzaj: kremowy
Pędzelek: szeroki, ścięty na pół-okrągło
Kolor: przełamana czerwień
Krycie: 2 cienkie warstwy
Dostępność: Rossmann, Drogerie Natura, Hebe, inne drogerie i sklepy internetowe


Jedno narzekają na te lakiery, inni uwielbiają. W sumie to normalne dla całej kolorówki. ;) Stara seria była całkiem przyjemna choć czasem niektóre kolory lubiły szybko odpryskiwać albo długo schnąć. Ta seria jest ciut lepsza.

Lakier schnie dosyć szybko, nie pozostawia smug a szeroki zaokrąglony pędzelek pozwala mi na pomalowanie paznokci (oprócz kciuka) jednym pociągnięciem. Oczywiście przy zachowaniu dużej ostrożności. ;)

Konsystencja nie jest ani zbyt lejąca ani zbyt gęsta, w sumie to całkiem niezła. Lakier zasycha na błyszczący krem. Nie jest to może błysk niczym w lakierach hybrydowych, ale całkiem przyzwoity. 


Jeśli chodzi o numer 300 Glaston-Berry to mamy tu do czynienia z czerwienią przełamaną delikatnie pomarańczowo-malinowymi nutami. bardzo ładny kolorek. Fanki czerwieni na pewno nie będą zawiedzione.

Trwałość lakieru...na moich paznokciach bez topu wytrzymuje jeden dzień bez startych końcówek. Z topem wytrzymuje 3-4 dni i wtedy końcówki już się ścierają (jak to zwykle u mnie bywa). Lakier jednak nie odpryskuje (przynajmniej mnie), nie bąbluje (co zdarzało się w starej serii) i czasem wystarczy jedna warstwa do pokrycia płytki. Do zdjęć użyłam dwóch cieńszych warstw, bo jakoś już tak wolę je malować.


Podsumowując: przyzwoity lakier w rozsądnej cenie (na promocjach można bardzo tanio je kupić). Obecna jakość zdecydowanie przewyższa poprzednie serie, więc marce Rimmel daję za to ogromnego plusa. :)





Dodatkowo do tego koloru przygotowałam proste walentynkowe zdobienie z użyciem stempli. Wykorzystałam czarny lakier do stempli od B. loves plates (BLP01 B. a Dark Knight) oraz dwa wzory z płytki Born Pretty BPL-021 (dostępna tutaj - klik).











Co sadzicie o lakierze i zdobieniu? :)

You Might Also Like

23 komentarze

Najnowsze Posty

Formularz kontaktowy