featured lakiery do paznokci

Pastelowa zieleń Sophin nr 238 i jego porównanie do dwóch innych lakierów

wtorek, marca 29, 2016Kamila Lyll

Od jakiegoś czasu szukam lakieru który będzie bardzo podobny odcieniem do pewnego lakieru kupionego u chińczyka, a którego kolor uwielbiam. Niestety jego poszukiwania takie proste nie są bo zwykle lakier jest albo ciemniejszy albo jaśniejszy, albo bardziej zgaszony. Przeglądając ofertę kolorystyczną lakierów SOPHIN miałam cichą nadzieję że wybrany przeze mnie odcień będzie tym którego poszukuję. Jak się okazało lakier zdublował mi się....z innym! :p


Zielonych lakierów nie mam jakoś dużo choć znajdzie się kilka które lubię bardziej. ;) W dzieciństwie nie lubiłam tego koloru, głównie za sprawą mojej mamy która nie lubi zieleni do tej pory. Mnie jednak to przeszło i teraz lubię naprawdę sporo kolorów (kiedyś mogły dla mnie istnieć tylko odcienie różu i niebieskości :p) a zielenie są wśród nich, choć...nie każdy odcień zieleni do mnie przemawia. ;)

Zanim opowiem o samym lakierze chcę wspomnieć o porównaniu jakie zrobiłam. I jakiego odcienia dokładnie szukałam wybierając tego Sophinka.


Kiedy paczka z lakierami do mnie przyszła od razu sprawdziłam kolory, zwłaszcza na zieleń. Kolor wydał mi się do czegoś podobny i miałam nadzieję że to w końcu ten odcień którego szukałam. Pogrzebałam więc w lakierach i...leciutko się zawiodłam. Bo kolor okazał się bardzo podobny, jednak bardziej zgaszony. Zieleni jakiej szukam jest podobna ale bardziej żywa. Poszukiwania więc trwają dalej. ;) 
Podczas przebierania w lakierach trafiłam na buteleczkę innego lakieru i aż zmrużyłam oczy....przyłożyłam Sophinka do tamtego i wydały mi się mega podobne a nawet identyczne. Pomalowałam więc wzornik tymi trzema gagatkami i różnica pomiędzy Sophinem a Decodermem jest niemalże niezauważalna - Decoderm wydaje się być troszkę ciemniejszy, ale gdy jedną rękę pomalowałam Sophinem a drugą Decodermem nie widziałam żadnej różnicy.
Starą recenzję lakieru Decoderm znajdziecie TUTAJ - jednak kolor jest tam trochę inny niż powinien być, no ale od tamtego czasu trochę się nauczyłam o robieniu zdjęć paznokci więc...sami rozumiecie. ;)



Przejdę do recenzji Sophina. ;)


Marka: SOPHIN Cosmetics
Seria: Vinyl
Numer i nazwa: 238
Pojemność: 12 ml
Cena: 26 zł
Rodzaj: lakier kremowy
Pędzelek: długi, prosty, średniej szerokości
Kolor: pastelowa zieleń - mięta 
Krycie: 2 warstwy
Dostępność: sklep.sophin-cosmetics.pl

 Butelka i pędzelek standardowe dla marki, również skład wolny od tych najbardziej szkodliwych substancji.


W przypadku koloru mamy tu do czynienia ze stonowaną miętą, która nie u każdego będzie dobrze wyglądać. Choć mam bladą skórę i teoretycznie takie nienasycone kolory powinny wyglądać u mnie trupio - wyglądają u mnie dobrze.  Być może dlatego że kolor moich żył jest właśnie taki zielonkawo-niebieski (miejscami i fioletowe).


Do pełnego krycia wystarczą dwie cienkie warstwy. maluje się nim bezproblemowo - bez pęcherzyków powietrza czy nieestetycznych smug.


Lakier też nie odbarwia płytki i zmywa się bezproblemowo. W przypadku trwałości nie lubię nigdy się wypowiadać bo co płytka to inna trwałość, ale u mnie wytrzymał 3 albo 4 dni bez uszczerbku (mam płytkę średnio lubiącą się z z lakierami) więc trwałość Sophinów zawsze mnie satysfakcjonuje.
Schnie szybko i błyszczy przepięknie (niczym po pomalowaniu Seche Vite). :)


Nie jest to kolor dla każdego i nie jest to też odcień którego tak poszukuję, niemniej jednak bardzo mi się podoba zarówno solo jak i w zdobieniach. :)




Co sądzicie o takim odcieniu?

You Might Also Like

12 komentarze

Najnowsze Posty

Formularz kontaktowy