EdBeauty Eveline

Holograficzno-brokatowe naklejki na paznokcie i Eveline miniMAX 136

piątek, maja 27, 2016Kamila Lyll

Dziś trzyczęściowy post: dwie krótkie recenzje i "zdobienie". ;) Głównym bohaterem jest lakier Eveline oraz naklejki do paznokci, ale nie te wodne, tylko takie naklejane.


Cały zestaw wygląda jak na zdjęciu poniżej. Bazą całego manicure jest lakier Eveline, lakier Orly jest dodatkiem a naklejki są wisienką na torcie. ;)


Zacznę może od naklejek. Otrzymałam je od sklepu EdBeauty w ramach współpracy. Są to naklejki w rodzaju tych które nie potrzebują już niczego innego, ani bazy, ani lakieru bazowego ani nawet topu. To tak zwane nail patch. Chwilowo nie widzę ich na stanie sklepu (ale są całe złote gdyby ktoś takich szukał).


Naklejek otrzymujemy 12 sztuk. Ich długość to aż 2,4 cm więc to całkiem sporo. Dla mnie są aż za długie. ;) Jeśli chodzi o szerokość to najwęższa ma 0,9 cm a najszersza 1,5 cm. Każdy więc powinien znaleźć odpowiednią szerokość dla siebie.

Ich cena jest różna. Wacha się oo ok. 2 do ok. 10 zł na polskim rynku - zależny gdzie, zależy jakie, jakiej marki. Te o ile mnie pamięć nie myli kosztują w granicach 5-6 zł.

Ich nakładanie nie jest trudne i nawet nie wymaga wielkich zdolności. najlepiej nakładać je na czyste odtłuszczone paznokcie, choć ja nakładałam na odżywkę i trwałość u mnie była identyczna jak w czasie kiedy nosiłam podobne bez niczego pod spodem.
Ważne jest aby dobrze dopasować naklejkę do paznokcia (poprawki można wprowadzać, ale trzeba robić to uważnie). Później tylko używając pilniczka delikatnie odseparować wystającą część. I w sumie można już tak to zostawić. Można również pokryć całość topem wychodząc lakierem delikatnie poza linię naklejek. 
W takim stanie potrafią wytrzymać u mnie nawet 5 dni, może nawet i dłużej ale jak wiecie mani potrafi szybko mi się znudzić. ;)

A jak je zdejmować? To dziecinnie proste bo wystarczy je delikatnie podważyć i oderwać. I tyle.

Minusy? te konkretne niezbyt przyjemnie pachniały ale to nie wina sklepu tylko producenta. Podejrzewam że to klej tak "śmierdział".

Same naklejki przypominają holograficzno-brokatowy lakier w gradiencie srebrzysto-różowym. Bardzo ładnie to wyglądało.





Marka: Eveline Cosmetics
Seria: miniMAX
Numer i nazwa: 136
Pojemność: 5 ml
Cena: ok. 6 zł
Rodzaj: kremowy
Pędzelek: krótki, szeroki, ścięty półokrągło
Kolor: ciemny róż (malinowy)
Krycie: 2 warstwy
Dostępność: różne drogerie, czasami hipermarkety


Lakierów Eveline nie mam zbyt dużo, tak jakoś po prostu wyszło. ;) Z ostatniego spotkania Meet Beauty (do końca weekendu powinnam ogarnąć relację ;)) przywiozłam dwa, które wepchnęła mi jedna z koleżanek stwierdzając że te kolory nie są dla niej a ja lepiej się nimi zaopiekuję. ;) Kolorek tego jest rzeczywiście ładny i całkiem w moim guście.


To taki ciemny róż który można by trochę przyrównać do koloru malinowego. Róż jak wiadomo powszechnie jest kolorem, który kobiety uwielbiają, te duże i małe. Być może są wyjątki ale mam dziwne wrażenie że nawet zagorzałe przeciwniczki różowości i tak troszkę lubią ten kolor, w końcu nie musi być on tylko różowo słodki niczym u lalek dla małych dziewczynek. Ciemny róż potrafi też świetnie wyglądać w połączeniu z czernią i nadać jej charakteru. 


Pędzelek choć szeroki nie sprawił mi kłopotów przy malowaniu, które w sumie trwało krótko bo pędzelek jest naprawę fajnie przycięty i nawet osoby z wąskimi paznokciami jak moje nie powinny narzekać bo malowało mi się naprawdę wygodnie i szybko. 


Do pełnego krycia najlepiej nałożyć dwie cieńsze warstwy choć jak ktoś się uprze to i jedna niezbyt gruba warstwa wystarczy (do zdjęć najlepsze są jednak zawsze dwie bo aparat uwielbia wyłapywać prześwity których czasami na żywo nie widać).

Lakier schnie szybko. I to bez topu - ten co prawda nałożyłam ale dopiero jak lakier wysechł by po prostu przedłużyć je trwałość. Eveline bez topu wytrzymuje u mnie dosyć długo ale szybko ścierają się u mnie końcówki, więc po prostu wolę być ubezpieczona na wszelki wypadek. ;)


Nie bąbluje, nie smuży, wygląda przyzwoicie. Nie barwi ani paznokci ani skórek co czasami przy tego typu kolorach się zdarza. I bez topu potrafi pięknie błyszczeć, może nie jak tafla przy Seche Vite ale połysk jest piękny.


Co prawda nie wszystkie kolory z tej serii potrafi być takie bezproblemowe ale najczęściej sprawują się świetnie. Wybór kolorystyczny jest również dosyć szeroki a z dostępnością zwykle nie ma problemów.















Co powiecie na taką malinkę i takie naklejki? :)

You Might Also Like

23 komentarze

Najnowsze Posty

Formularz kontaktowy