featured manicure

O dwóch takich co podobno potrzebni są do manicure | Sophin

wtorek, czerwca 14, 2016Kamila Lyll

Malujesz paznokcie? A co później robisz, gdy ci się znudzi obecny lakier na paznokciach? Przydałoby się go jakoś pozbyć. Tylko jak? 
Może użyjesz skrobaczki do aut? Nieeee... A może innych paznokci? Nieeee... A może tego drucianego zmywaka do garów? Też nie? To czego w końcu? Zębów? Powinny dać radę. Ale to chyba zniszczy paznokcie i raczej nie jest smaczne.
Już wiem! Przyda się zmywacz do paznokci! No właśnie bez niego ani rusz i już.
Ale ale! Lubisz stemple albo inne wzorki? A może uwielbiasz frencha? Przyda się wtedy top, tylko jaki...?


A teraz na poważnie. ;) Krótkie recenzje dwóch produktów marki Sophin - topu oraz zmywacza. :)


SOPHIN
French Manicure Top Coat
Quick Dry

Jeśli chodzi o topy do przedłużania trwałości manicure, przyspieszające wysuszanie lakieru czy takie, które zabezpieczą wzorki - to trochę ich już przerobiłam (na blogu jest jednak o nich mało - nie każdy zasługiwał na uwagę ;)) - z jednych byłam bardziej z innych mniej zadowolona. Jak spisał się dzisiejszy bohater?


Topu używałam zarówno do stempli, ręcznie malowanych wzorków, solo na lakierze czy jak wczoraj przy zielonym frenchu, który pokazałam na Instagramie.


Jedno mogę powiedzieć na pewno - nie przebije Poshe czy Seche Vite, ponieważ nie daje takiej tafli, ale mimo wszystko radzi sobie naprawdę dobrze.


Jeśli nie użyjemy topu zbyt szybko to niczego nie rozmaże (tyczy się to zwłaszcza stempli) tylko ładnie zwiąże ze sobą utrwalając całość. Jeśli ktoś lubi Mega Shine od Sally Hansen to z tego topu będzie bardziej zadowolony, ponieważ tamten jest bardzo podobny ale rozmazuje wzorki. 


Pędzelek ma typowy dla Sophinów czyli dosyć płaski, ni to szeroki ni to cienki i ścięty na płasko.Wygodny podczas malowania.
Sam top jest rzadki przez co jest wydajny - pomimo że używam go już jakiś czas (nie zawsze) to tak naprawdę zniknęło mi go minimalnie. 


Kosztuje 26 zł za 12 ml i znajdziecie go TUTAJ. Ponadto nie zawiera szkodliwych składników więc jest bezpieczniejszy niż większość dostępnych topów (w tym moi ulubieńcu :p).






Ale top to nie wszystko. Kiedy już pomalujemy paznokcie, zabezpieczymy go - po kilku dniach coś może nam odprysnąć albo po prostu się znudzić. Potrzebujemy więc zmywacza, najlepiej bez acetonu. I ten Sophinowy właśnie takie jest. 


Zmywacz Aloe Vera od Sophin ma zarówno wady jak i zalety, ale...moja opinia jest czysto subiektywna. To co dla mnie będzie wadą dla kogoś innego może okazać się zaletą.


Jako że naprawdę często maluję paznokcie - zmywacze idą u mnie jak...woda. :p Dlatego najczęściej kupuję większe butelki. Te 100 ml to trochę mało w domu, ale za to na wyjazd będzie idealny. Cena...kosztuje 10 zł - czy to dużo czy mało? Do Was należy już ocena.


Zmywacz dobrze radzi sobie ze zmywanie przeróżnych lakierów (no może z wyjątkiem koszmarku od Miss Sporty - tutaj macie LINK do wpisu), nie zauważyłam żeby przesuszał skórki (moje chwilowo razem z całymi dłońmi mają w niektóre dni przesusz totalny ale to raczej wpływ wszystkiego wokół), ale też nie zauważyłam by wzmacniał paznokcie - zresztą od tego mam odżywki.


Ale wiecie co jest dla mnie jego największą wadą? Zapach....
Niestety jego zapach nie przypadł mi do gustu, a raczej mojemu nosowi. Używam i zużyję, ale choć zmywacze zwykle nie pachną zbyt ładnie tak ten niestety totalnie nie spodobał się mojemu węchowi.
Ach wybredny nos. :p

Jednak sam zmywacz jest dobry i spokojnie mogę go polecić - po prostu nie każdemu jego zapach może przypaść do gustu. zapytacie więc jak pachnie. Nie umiem tego określić. I nie umiem tego wyjaśnić. 


Znacie może te produkty?

You Might Also Like

15 komentarze

Najnowsze Posty

Formularz kontaktowy