featured Iwostin

Pierwsze wrażenie: Iwostin Correctin Max, nr 01

sobota, sierpnia 27, 2016Kamila Lyll

Niedawno otrzymałam do testowania nowy podkład marki Iwostin. Kosmetyki Iwostin i Emmolium (obie marki należą do jednego koncernu) są mi całkiem dobrze znane od wielu lat. Jedne były lepsze, drugie takie sobie, ale ogólnie marka jest całkiem dobra. Jak sprawdza się fluid Correctin Max?


Około dwóch lat temu testowałam inne podkłady Iwostin, również Correctin, niestety kolory były dla mnie trochę za ciemne (dostałam je od znajomej) a wtedy nie znałam jeszcze baz kolorystycznych ani białego podkładu MUR. Pamiętam jednak, że kiedy używałam ich w domu by w ogóle je sprawdzić to byłam zadowolona (z wersji wzmacniającej) i nawet miałam kupić jedynkę, ale jakoś tak wyszło, że nie kupiłam. ;)


IWOSTIN Laboratorium
CORRECTIN MAX, 01
Fluid Iwostin Correctin MAX został opracowany z myślą o potrzebach mocnej korekty skóry. Zawarte innowacyjne mikrocząsteczki matują, wygładzają oraz optycznie niwelują niedoskonałości. Pigmenty mineralne w wysokim stężeniu wyrównują koloryt skóry, zapewniając naturalny efekt końcowy. Kompleks nawilżająco-odżywczy wygładza drobne nierówności i nadaje skórze elstyczność.
Fluid Iwostin Correctin MAX pozwala czuć się pewnie i komfortowo przez cały dzień:
 - zapewnia trwały efekt kryjący do 16 h;
 - nadaje naturalne, matowe wykończenie, bez efektu maski;
 - jest niewyczuwalny na skórze;
 - nie zatyka porów.
Zastosowanie: mocne i długotrwałe korygowanie niedoskonałości skóry. Odpowiedni także dla skóry wrażliwej.
Fluid dostępny w 3 odcianiach: 01, 02 i 03.
Pojemność; 30 ml
Cena: ok. 28 zł
Dostępność: apteki, niektóre sklepy internetowe


SKŁAD
Aqua, Isododecane (emolient), Polymethyl Methacrylate (pełni funkcję wypełniacza zmarszczek), Zinc Oxide (ochrona UVA i UVB), Hydrogenated Tetradecenyl/Methylpentadecene (poprawia lepkość kosmetyku), Mica (pigment), Cetyl PEG/PEG-10/1 Dimethicone (emulgator), Aluminium Starch Octenylsuccinate (absorbent, środek przeciw-brylujący, kontrola lepkości), Propylene Glycol (rozpuszczalnik, humektant), Glycerin (gliceryna, nawilżacz), Isononyl Isononanoate (emolient), Polyglyceryl-4 Isostearate (emulgator), Disteardimonium Hectorite (środek stabilizujący, zagęszczacz, środek zawieszający), Hexyl Laurate (emolient), Sodium Chloride (substancja hydrofilowa, środek zwiększający objętość), Caprylyl Glycol (emolient, humektant), Triethoxycaprylylsilane (środek wiążący), Phenoxyethanol (konserwant, stabilizator zapachu), Isopropyl Myristate (rozpuszczalnik), Disodium EDTA (konserwant), Glycine Soja Oil (emolient, humektant), Hexylene Glycol (emulgator, emulsja stabilizująca), Carthamus Tinctorius Seed Oil (emolient), Linoleic Acid (środek zmiękczający, antystatyczny, kondycjonujący), Tocopheryl Acetate (antyoksydant, środek kondycjonujący), Retinyl Palmitate (antyoksydant), +/- Cl 77891 (pigment, ochrona przeciwsłoneczna), Cl 77492 (żółty pigment mineralny), Cl 77491 (czerwony pigment mineralny), Cl 77499 (czarny pigment mineralny)



Standardowo recenzję, bo w sumie sporo można już napisać nawet po kilku dniach użytkowania, zacznę od opakowania. Wszystko znajduje się w czarnym kartonowym pudełeczku (poprzednie wersje są w białych). Moje się trochę pogniotło, bo listonosz zamiast zostawić awizo wetknął kopertę w sztachetki płotu które do szerokich nie należą. :p Trochę je podratowałam do zdjęć, ale jak wyciągnęłam je z koperty bąbelkowej to zastanawiałam się czy fluid jest cały. :p
W kartoniku zaś znajduje się biała tubka, bardzo wygodna w użytkowaniu. Choć nie jest to najhigieniczniejsze opakowanie świata to jednak należy do tych, które są bardziej higieniczne niż np. takie wydobywane szpatułką czy nawet palcami. W dodatku zamiast nakładać produkt najpierw na dłoń (co często przy niektórych kosmetykach do twarzy jest koniecznością) tutaj wystarczy wysmarować podkładem sobie śmieszne linie - ja często przypominam wtedy jakiegoś kota. ;)


W przypadku zapachu to jest on słabo wyczuwalny i w sumie ciężko mi go do czegokolwiek porównać. Jedna e podkłady pachną bardziej, drugie mniej, ten pachnie mega delikatnie. 


Konsystencja jest dosyć gęsta i tu przejdę do drugiego punktu a mianowicie nakładania. Fluid bardzo szybko zastyga na twarzy więc musimy szybko nim działać. Nakładałam go na cztery sposoby: palcami, pędzlem na sucho i mokro oraz gąbeczką. I najlepiej podkład wygląda nałożony wilgotną gąbeczkę - przynajmniej w moim przypadku. 
Ogólnie to zauważyłam, że wszelkie podkłady jakie nakładam wyglądają u mnie najlepiej nałożone wilgotną gąbeczką - wtedy lepiej stapiają się ze skórą.


W przypadku krycia, które producent określa jako bardzo mocne to trochę nie do końca prawda. Mam raczej wymagającą cerę pod tym względem - rumiane policzki, wągry na nosie i różnego rodzaju niespodzianki, zwykle na brodzie. I podkład radzi sobie z nimi ale nie na tyle by określić jego krycie na bardzo mocne. Bez dodatkowej warstwy lub korektora niespodzianki wciąż są widoczne.


Producent wspomina o matowieniu i tu się zgodzę, ponieważ podkład zasycha na mat. Czytałam gdzieś, że podkład nie zastyga na twarzy i wystarczy dotknąć twarzy czymkolwiek aby schodził jak z lustra. W moim przypadku tego nie zauważyłam - zawsze dodatkowo pudruję podkłady - strefę T sypkimi fixerami (np. Deni Carte - klik klik klik) a resztę twarzy w przypadku tego podkładu pudrem mineralnym rozświetlającym od Annabelle Minerals. I wszystko trzyma się na twarzy przez kilka godzin, jedynie strefę T muszę po jakimś czasie poprawić, ale taką już ją mam i na razie nie widzę większej niż poprzednio poprawy (z godziny-półtorej na jakieś trzy bez świecenia się).


Niestety podkład lubi uwidaczniać pory na nosie - zauważyłam to właśnie w tej części twarzy. Ale...jeśli wcześniej użyję bazy wygładzającej i przypudruję lekko pudrem i dopiero nałożę podkład - tego problemu już nie ma.


Kolejnym minusem jest to, że niestety jeśli mamy suche skórki to podkład je bardziej uwidoczni. Chwilowo moja cera przeżywa kryzys i nie wygląda za dobrze więc podkład potrafił to uwidocznić, ale pocieszam się, że inne podkłady też źle wyglądają więc to nie musi być koniecznie tylko jego wina a humorów cery. :p


Jeśli chodzi o trwałość to obecnie (z problemami cery, których dawno nie miałam w takiej ilości) podkład w całości wytrzymuje mi jakieś 6-7 godzin, później strefa T wymaga poprawek. 


Czy łatwo go zmyć? Nie mam z tym większych problemów: zarówno zwykły płyn micelarny jak i płyn micelarny z olejkiem dobrze sobie radzą, potem dodatkowo jakiś żel lub pianka i podkładu już na buzi nie ma.


A jak to jest z kolorem? Jak wiecie (albo i nie) mam bardzo jasną cerę z przewagą żółtego niż różowego czy nawet neutralnego pigmentu, zwłaszcza na twarzy, dekolcie i ramionach. Bardzo ciężko jest mi kupić podkład, który będzie idealny z kolorem mojej cery.
Correctin Max o numerze 01 jest jasny i żółty. Więc czy to ideał? Niestety chwilowo jestem nieco opalona (delikatnie, ale jednak) i właśnie teraz kolor jest idealny, ale gdy opalenizna zejdzie może być za ciemny. Jednak mam bazy kolorystyczne i podkład MUR więc nie będzie to dla mnie wielką przeszkodą.
Powinnam dodać jeszcze, że nie ciemniejsze na twarzy jak to niektórym podkładom się zdarza.





Kolor mojej cery ni grzyba nigdy nie chce się dobrze sfotografować. :p Zawsze wychodzę bardziej różowa albo neutralna i nawet różne ustawienia nie chcą tego dobrze poprawić. :p




Gdy moja cera wróci do stanu sprzed humorów (a raczej skutków ubocznych brania tabletek na włosy) podkład na pewno będzie prezentował się o wiele lepiej, bo jak wiadomo nawet najlepiej kryjący podkład nie będzie dobrze wyglądać na zaniedbanej cerze.
Choć jest ze mną krótko i nie wiem jak może zachowywać się po dłuższym stosowaniu to całkiem się z nim polubiłam. Jego poziom krycia można by porównać do Revlonu CS a może jest nawet ciut lepsze. 


Znacie podkłady Iwostin?


You Might Also Like

4 komentarze

Najnowsze Posty

Formularz kontaktowy