Eveline featured

Nowości Eveline: olejek do ust i matowa pomadka w płynie

sobota, września 10, 2016Kamila Lyll

Ponieważ mam trochę nowości od Eveline poza lakierami pora przedstawić pierwsze z nich. Dziś pokażę dwa produkty do ust: olejek do ust oraz matową pomadkę. Jak się spisały?


Są osoby które nie wyobrażają sobie makijażu bez pomalowanych ust. Natomiast ja nalezę do osób, które potrafią wyjść z bezbarwną pomadką na ustach i niemal pełnym makijażu reszty twarzy (podkład, puder, jakiś róż i pomalowane oczy). Być może wynika to z faktu, że często po prostu zapominam pomalować ust kolorem. ;) Ale lubię je malować choć nie lubię ich kształtu. :p Bo o ile jasne kolory wyglądają zawsze dobrze - tak z ciemnymi zawsze muszę chwilę się pomęczyć aby wyglądać dobrze. ;) Dziś jednak kolory neutralne - pasujące większości Polkom o jasnym czy średnim typie karnacji.





EVELINE Cosmetics
LIP ELIXIR
Push Up Effect
Kolor: 02 Cranberry
Pojemność: 7 ml
Cena: ok. 12 zł
Nawilżający olejek do ust w formie błyszczyka, który łączy moc wyjątkowo skutecznych olejków (arganowego, kokosowego, awokado, z oliwek, Inca Inchi) z kolagenem o właściwościach powiększających usta. Eliksir doskonale odżywia, nawilża i zmiękcza usta poprawiając ich ukrwienie. Odmładza je spłycając już istniejące zmarszczki i zapobiega powstawaniu kolejnych, neutralizuje wolne rodniki, wspomaga odnowę komórek. Chroni skórę ust przed niską temperaturą, słońcem i wiatrem. Polecany do suchych i spierzchniętych ust. Delikatna konsystencja pozostawia uczucie komfortu przez cały dzień.


Olejek przypomina błyszczyk do ust, nawet jego opakowanie oraz aplikator. Olejek dostajemy w kartoniku na którym wszystko jest ładnie opisane. Ale oczywiście ładne opisy maja przyciągać do kupna kosmetyku. A jaka jest rzeczywistość?


Zapach zdecydowanie przemawia za kupnem olejku. Numer 02 Cranberry zdecydowanie pachnie owocami i aż by chciało się go zjeść albo zlizać z ust. ;) Olejek posiada również SPF na poziomie 10 co nie zdarza się aż tak często w produktach do ust. Nie jest to dużo, ale zawsze coś. :)


Olejek nałożony na ustach zachowuje się jak bezbarwny błyszczyk, ale...ma jeden plus. Nie klei się tak jak tradycyjne błyszczyki. To znaczy delikatnie się klei - w końcu ma taką formę, ale prawie tego nie czuć bo usta nam się nie sklejają.


Kolorów jest kilka jednak w sumie żaden z nich nie daje ustom koloru, są tylko minimalnie barwione - kolory zależą po prostu od głównego składnika zapachowego.


Olejek ładnie nawilża nam usta i wygładza je. Są błyszczące, ale nie posiada drobinek więc błysk nie jest nachalny. Usta wyglądają jak zwilżone. Czy rozpuszczone włosy kleją się do niego? No cóż - niestety tak. Ale to niestety wada takich produktów a raczej wiatru który specjalnie przesyła nasze włosy na usta. ;)
Ponieważ ostatnio nie mam problemów ze spierzchniętymi ustami raczej ciężko mi się wypowiedzieć na temat regeneracji.


Ale...czy olejek rzeczywiście powiększa usta? Moje są dosyć wąskie i zdecydowanie do pełnych nie należą. O wyraźnym konturze już nie wspomnę. Niestety nie zauważyłam, aby po jego użyciu były choć trochę większe albo żeby kontury ust były wyraźniejsze


Jednakże zarówno zapach jak i nawilżenie są tu dla mnie ogromnym plusem i lubię ostatnio nałożyć go na usta gdy szybko gdzieś wychodzę, bo nie muszę martwić się o idealnie wymalowane usta
Nie stosuję gdy tylko gdy wiatr jest zbyt silny...wiadomo. ;)





EVELINE Cosmetics
VELVET MATT Lip Cream
long lasting formula
Kolor: 412 Mystic Rose
Pojemność: 9 ml
Cena: ok 15 zł
Pomadka VELVET MATT w płynie to gama matowych pomadek do ust, w intrygujących, ultra nasyconych pigmentami kolorach w połączeniu z wyjątkową formułą pielęgnacyjną. Kosmetyk bogaty w witaminy A, E i F zadba o optymalny poziom nawilżenia, odżywienia, ujędrnienia i ochrony ust. 
Pomadka ma lekką i przyjemną konsystencję, która daje poczucie ekstremalnego komfortu i długo utrzymuje się na ustach. 
  • matowe wykończenie
  • ultra nasycone pigmentami kolory
  • łatwe rozprowadzanie
  • intensywne krycie
  • płynna konsystencja
  • wyjątkowa trwałość


Pomadka z opakowania i aplikatora przypomina inne typowe błyszczyki i gdyby nie kolorowa naklejka odpowiadająca kolorowi pomadki to bardzo przypomina choćby wspomniany wyżej olejek, prawda? :) Aplikator jest całkiem wygodny i dosyć dobrze maluje się nim usta, nawet takie dziwne jak moje. ;)


Mystic Rose ma przepiękny odcień nudziaka w połączeniu z różem, który idealnie pasuje bladolicym. Takie kolory też sprawiają, że moje zęby wydaja się bardziej białe niż w rzeczywistości. :p


Podoba mi się konsystencja pomadki - jest płynna ale nie rzadka. Nie jest też tępa co czasem zdarza się w przypadku matowych produktów do ust. Gładko rozprowadza się na ustach i po chwili ładnie zastyga. Jednakże nie zasycha totalnie co ma swoje plusy i minusy.
Plusem jest to, że nie wysusza ust i nie czujemy nieprzyjemnego ściągania się skóry. Minusem jest to, że niestety jego trwałość na moich ustach (być może u kogoś innego będzie odwrotnie) jest dosyć słaba. O ile gdy nie piję i nie jem to trzyma się ładnie o tyle wystarczy łyk wody by pomadka zaczynała się ścierać od środka. W moim przypadku szminka znika najpierw od środka a kontury zostają, więc...muszę się przy niej pilnować. :p


Lubię ją za ładny kolor, to, że nie wysusza ust i przyjemną konsystencję. Punkty lecą za trwałość i to jak nieładnie znika mi z ust, ale i tak ją wykorzystam. Muszę po prostu pamiętać aby poprawiać ją zaraz po wypiciu czegokolwiek. ;) Co w sumie dotyczy niemal wszystkich produktów do ust. ;)





Znacie te produkty?


You Might Also Like

10 komentarze

Najnowsze Posty

Formularz kontaktowy