demakijaż Emolium

Bo mleczko do demakijażu nie musi być straszne... Emolium, łagodna emulsja micelarna

poniedziałek, listopada 28, 2016Kamila Lyll

Należę do osób, które nienawidzą mleczek do demakijażu. Co jakieś dostałam - oddawałam bez mrugnięcia okiem. :p Po kilku złych przygodach w młodości (zabrzmiało jakbym już ze czterdziestkę na karku miała :p) zraziłam się i kupowałam same płyny. Aż przyszło Spotkanie Blogerek w Łęczycy (relację znajdziecie tutaj) i mała nowość od marki Emolium, którą znam i lubię m.in. za preparat na suchą skórę głowy. Ponieważ był to produkt przeznaczony do testów musiałam go wypróbować. Podchodziłam do niego jak pies do jeża - stał sobie na szafce a ja co jakiś czas na niego zerkałam "Otwierać? Nie otwierać?" (niemal jak w bajce Masza i Niedźwiedź "Oddychać, nie oddychać?") - takie myśli chodziły mi po głowie. ;) Co w końcu zrobiłam i jaki okazał się tego efekt - opis w dalszej części.

Na początek kilka informacji o samym produkcie i opakowaniu, czyli tzw. "suche fakty".


EMOLIUM
ŁAGODNA EMULSJA MICELARNA

"Moc oczyszczania bez podrażniania"
"5 składników nawilżających"
"bez parabenów"
"bez mydła"
Krzyczy kartonowa ulotka a my chcemy jej uwierzyć...a jakże...?

Łagodna emulsja micelarna do demakijażu twarzy i oczu skóry alergicznej, wrażliwej i podrażnionej. Dzięki łagodnej bazie myjącej z micelami skuteczniej pochłania zanieczyszczenia, cząsteczki makijażu i sebum. Zawartość pięciu składników nawilżających sprawia że po zastosowaniu skóra jest skutecznie oczyszczona, ukojona i gładka, a jej bariera lipidowa nienaruszona. Nie zawiera parabenów, SLS, SLES i został przebadany okulistycznie i dermatologicznie. [źródło]

Pojemność: 250 mk
Cena: ok. 25 zł
Dostępność: apteki, drogerie przy-apteczne


Nałóż na twarz, wmasuj. Nadmiar możesz usunąć wacikiem lub spłukać wodą - ale nie jest ona konieczna.

CO?



Że niby mając na twarzy makijaż (podkład, korektor, puder, cienie do powiek, może róż, bronzer, tusz na rzęsach i co tam jeszcze nakładacie) wystarczy, że wmasuję sobie emulsję w makijaż i ewentualnie zetrę to wacikiem....? Really? I woda nawet nie jest potrzebna?
A potem wysyp niespodzianek... Nie, dziękuję, wolę swoją metodę: zmycie za pomocą wacika, potem użycie żelu/peelingu, potem tonik i krem lub olejek. 
Prawidłowe i skuteczne oczyszczanie poprawiło moja cerę w krótkim czasie - do ideału jej daleko, ale widzę zdecydowana różnicę. Gdybym zmywała makijaż w taki sposób w jaki zaleca tutaj producent to wróciłam do pogorszenia stanu cery.
Pamiętajcie! Właściwe oczyszczenie jest najważniejsze!


No dobrze, teraz przejdźmy do konkretów i tego jak spisuje się emulsja i czy w ogóle jej w końcu używałam pomimo tego, że nie lubię tego typu produktów.


Otóż - tak. Używałam i używam zamiennie z tym co nadal mam w szafce do demakijażu. O dziwo nawet się z nią polubiłam przez co sama jestem zadziwiona - samej sobie. :p


Emulsje do tej pory kojarzyły mi się z bardzo gęstymi mleczkami a tutaj niespodzianka - emulsja jest bardziej wodnista i przypomina trochę gęstszy płyn micelarny (np. taki dwufazowy z dodatkiem olejku) niż emulsję. Kolor biało-mętny.


Butelka wygodna, plastikowa, na tyle miękka by dobrze wydobywać produkt ale nie na tyle by się nam "rozlatywała" w dłoni. Zatyczka dobrze trzyma, ale w podróż bym pewnie jej nie zabrała. Design prosty, w stylu marki Emolium.


Jak radzi sobie z makijażem? Całkiem dobrze! Podkład, puder i inne kosmetyki ładnie schodzą nam z twarzy, nie trzeba trzeć i podrażniać skóry. Jeśli chodzi o tusze to radzi sobie z tymi zwykłymi, na wodoodporne potrzebne jest już coś mocniejszego. 
I jeśli chodzi o takie zastosowanie - czyli to czym jest - to jestem zadowolona, ponieważ spełnia swoją rolę.


Co z obiecywanym efektem nawilżenia i ukojenia a także przywróceniem komfortu?
Muszę stwierdzić, że producent spełnił te obietnice. Dzięki swej wodnisto-emulsyjnej konsystencji skóra po jego użyciu nie jest ściągnięta jak to czasem się zdarza i potem ratuje nas dopiero tonik lub krem. Czuć nawet delikatne nawilżenie, skóra nie jest podrażniona a nawet całkiem przyjemna w dotyku. Potem oczywiście stosuję kolejne kroki oczyszczania twarzy i pielęgnacyjne ale używałam już różnych preparatów do demakijażu i niektóre potrafiły ściągać nieprzyjemnie skórę...


Dla kogo?
W teorii dla wrażliwców, sucharków i atopowców. Osobiście jestem posiadaczką cery mieszanej (czyli tłustej w strefie T i suchej na reszcie twarzy) a także częściowo wrażliwej (policzki) - u mnie sprawdza się dobrze.


Czy przez to, że polubiłam się z emulsją micelarną Emolium zacznę nagle lubić inne emulsje i mleczka? Zdecydowanie nie - to jedyna emulsja jaka mi się spodobała (ze względu na bardziej wodnistą konsystencję) ale nie zacznę nagle pałać do nich miłością.
Emulsja do kąpieli? Emulsja do ciała? Why not? Ale do demakijażu? Nie, nie i jeszcze raz nie. :p To taki wyjątek od reguły, ale czy kupiłabym później ponownie sama? Na razie zostawię to pytanie bez odpowiedzi. ;)


You Might Also Like

17 komentarze

Najnowsze Posty

Formularz kontaktowy